Strona główna
Edukacja
Jak radzić sobie z uzależnieniem od alkoholu?

Jak radzić sobie z uzależnieniem od alkoholu?

title_not_set

Uzależnienie od alkoholu nie zawsze wygląda tak, jak przedstawia się je w filmach czy stereotypowych wyobrażeniach. Osoba mająca problem z alkoholem może pracować, prowadzić firmę, zajmować się rodziną, spotykać ze znajomymi i przez długi czas sprawiać wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą. Jednocześnie alkohol może stopniowo zajmować coraz ważniejsze miejsce w jej życiu.

Problem nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy człowiek pije codziennie albo traci pracę i rodzinę. Jednym z istotnych sygnałów jest utrata kontroli nad piciem, na przykład regularne wypijanie większej ilości alkoholu niż planowano, nieskuteczne próby ograniczenia picia, silna potrzeba napicia się czy kontynuowanie picia mimo jego negatywnego wpływu na zdrowie, relacje albo obowiązki. Zaburzenie związane z używaniem alkoholu może mieć różne nasilenie, od łagodnego po ciężkie.

Kiedy picie alkoholu zaczyna być problemem?

Nie istnieje jeden moment, który u wszystkich osób wygląda tak samo. Dla jednej osoby problemem będzie regularne picie wieczorami, dla innej weekendowe ciągi, a jeszcze inna przez większość czasu może nie pić wcale, lecz po rozpoczęciu picia tracić kontrolę nad jego ilością.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na częstotliwość picia, ale również na konsekwencje. Czy zdarza Ci się wypić więcej, niż wcześniej planowałeś? Czy obiecujesz sobie, że zrobisz przerwę, ale po kilku dniach ponownie sięgasz po alkohol? Czy potrzebujesz coraz większej ilości, aby osiągnąć podobny efekt? Czy alkohol pomaga Ci zasnąć, uspokoić się, poradzić sobie ze stresem albo przestać myśleć o problemach?

Znaczenie ma również to, czy picie zaczyna wpływać na relacje. Partner zwraca uwagę, że pijesz za dużo, dzieci widzą Cię pod wpływem alkoholu, pojawiają się konflikty albo zaczynasz ukrywać rzeczywistą ilość wypijanego alkoholu.

Częstym sygnałem ostrzegawczym jest także organizowanie życia w taki sposób, aby możliwe było picie. Człowiek zaczyna zastanawiać się, czy podczas spotkania będzie alkohol, kupuje go „na zapas”, rezygnuje z aktywności wymagających trzeźwości albo czeka przez cały dzień na moment, kiedy będzie mógł się napić.

„Przecież mogę nie pić przez tydzień” nie zawsze oznacza brak uzależnienia

Jednym z częstych sposobów uspokajania samego siebie jest sprawdzanie, jak długo można wytrzymać bez alkoholu. Ktoś nie pije przez tydzień czy nawet miesiąc i dochodzi do wniosku, że skoro potrafił zrobić przerwę, z pewnością nie jest uzależniony.

Tymczasem istotniejsze jest to, co dzieje się później. Jeżeli po okresie abstynencji człowiek ponownie wraca do tego samego sposobu picia, wielokrotnie traci kontrolę albo alkohol nadal pełni bardzo ważną funkcję w jego życiu, sama czasowa przerwa nie rozwiązuje problemu.

Podobnie zmiana rodzaju alkoholu nie oznacza zmiany mechanizmu uzależnienia. Przejście z wódki na piwo, ograniczenie alkoholu do weekendów czy ustalenie zasady, że „w tygodniu nie piję”, może dawać poczucie kontroli, jednak nie zawsze oznacza rzeczywistą poprawę.

Dlaczego tak trudno po prostu przestać pić?

Osoby bliskie czasami pytają: „Skoro widzisz, że alkohol niszczy ci życie, dlaczego po prostu nie przestaniesz?”. Dla osoby uzależnionej odpowiedź nie jest jednak tak prosta.

Wraz z rozwojem problemu picie może coraz bardziej wiązać się z regulowaniem emocji, redukowaniem stresu, poprawianiem nastroju albo unikaniem przykrych doświadczeń. Ponadto w zaburzeniu związanym z używaniem alkoholu zachodzą zmiany, które mogą utrudniać kontrolowanie picia i zwiększać podatność na powrót do alkoholu. Jednocześnie odpowiednie leczenie może wspierać proces zdrowienia.

Dlatego uzależnienia nie powinno się sprowadzać wyłącznie do braku silnej woli. Człowiek może naprawdę chcieć przestać pić, rano żałować tego, co wydarzyło się poprzedniego wieczoru, a mimo to po kilku dniach ponownie sięgnąć po alkohol.

To właśnie ten konflikt, czyli „nie chcę pić, wiem, jakie są konsekwencje, a jednak znowu piję”, jest dla wielu osób jednym z najbardziej bolesnych elementów uzależnienia.

Pierwszy krok – przestań negocjować sam ze sobą

Osoba mająca problem z alkoholem często tworzy kolejne zasady. „Tylko dwa piwa”, „tylko w weekend”, „nie będę pił sam”, „od następnego miesiąca ograniczam”, „dzisiaj ostatni raz”.

Przez pewien czas takie zasady mogą działać, jednak później pojawiają się wyjątki. Był ciężki dzień, więc można napić się więcej. Są urodziny, więc zasada nie obowiązuje. Jest urlop, święta, konflikt w pracy albo stresująca sytuacja.

Warto więc zamiast tworzenia kolejnego systemu ograniczeń uczciwie przeanalizować wcześniejsze próby. Ile razy próbowałeś zmniejszyć ilość alkoholu? Jak długo udawało się utrzymać ustalone zasady? Co najczęściej powodowało powrót do wcześniejszego picia?

Taka analiza może być znacznie bardziej wartościowa niż kolejne zapewnienie siebie i bliskich, że „tym razem na pewno dam sobie radę”.

Zastanów się, do czego potrzebujesz alkoholu

Alkohol bardzo często przestaje być jedynie dodatkiem do spotkania czy posiłku i zaczyna spełniać określoną funkcję.

Jedna osoba pije, żeby poradzić sobie ze stresem po pracy. Inna, żeby łatwiej zasnąć. Ktoś sięga po alkohol w sytuacjach społecznych, ponieważ bez niego czuje się spięty i niepewny. Jeszcze ktoś pije po konflikcie z partnerem, ponieważ przez kilka godzin nie chce czuć złości, smutku czy bezradności.

To ważne pytanie: co daje mi alkohol w krótkiej perspektywie?

Jeżeli odpowiedzią jest ulga, spokój, sen, większa pewność siebie czy chwilowe odcięcie się od problemów, samo usunięcie alkoholu pozostawia człowieka bez dotychczasowego sposobu radzenia sobie.

Dlatego jednym z istotnych elementów psychoterapii jest szukanie innych metod regulowania emocji, reagowania na stres i radzenia sobie z sytuacjami, które wcześniej automatycznie prowadziły do picia.

Rozpoznaj sytuacje, które uruchamiają chęć picia

Nie każda potrzeba napicia się pojawia się przypadkowo. Z czasem można zauważyć powtarzające się sytuacje, miejsca, osoby i emocje.

Dla kogoś szczególnie trudny jest piątkowy wieczór. Inna osoba ma największą ochotę na alkohol po konflikcie z partnerem. Ktoś inny pije głównie podczas spotkań z określoną grupą znajomych.

Wyzwalaczem może być również samotność, nuda, wypłata, stres, zmęczenie, poczucie porażki, a nawet sukces, który wcześniej zawsze był „świętowany” alkoholem.

W terapii można nauczyć się rozpoznawać takie momenty wcześniej, zanim pojawi się automatyczne działanie. Następnie możliwe jest przygotowanie innych sposobów reagowania.

Zmiana otoczenia może mieć ogromne znaczenie

Trudno zmienić sposób picia, jeżeli cała codzienność nadal wygląda dokładnie tak samo. Jeżeli każde spotkanie ze znajomymi odbywa się przy alkoholu, w domu zawsze znajduje się zapas, a weekend od lat oznacza picie, sama decyzja o zmianie może nie wystarczyć.

Na początku konieczne może być ograniczenie niektórych sytuacji, zmiana sposobu spędzania wolnego czasu oraz poinformowanie najbliższych osób o tym, że nie chcesz pić.

Nie oznacza to konieczności całkowitego odcięcia się od świata. Chodzi raczej o stworzenie warunków, które nie wymagają codziennego testowania własnej kontroli.

Jeżeli ktoś właśnie próbuje zmienić swoje życie, trzymanie alkoholu w lodówce „żeby sprawdzić, czy potrafię się powstrzymać” zwykle nie jest potrzebnym egzaminem.

Uwaga na nagłe odstawienie alkoholu

To szczególnie ważny element. Jeżeli ktoś pije dużo i regularnie, zwłaszcza codziennie lub w długich ciągach, nie powinien zakładać, że zawsze bezpiecznie może samodzielnie odstawić alkohol z dnia na dzień.

Objawy odstawienne mogą obejmować między innymi drżenie, potliwość, niepokój, zaburzenia snu, nudności czy przyspieszone bicie serca. W cięższych przypadkach mogą wystąpić drgawki i zaburzenia świadomości, dlatego u części osób potrzebna jest medycznie nadzorowana detoksykacja.

Jeżeli po przerwaniu picia występowały wcześniej silne objawy odstawienne, drgawki, zaburzenia świadomości albo osoba pije duże ilości alkoholu regularnie, decyzję o odstawieniu należy omówić z lekarzem lub placówką leczenia uzależnień.

Psychoterapia a uzależnienie od alkoholu

Psychoterapia może pomóc zrozumieć nie tylko samo picie, ale cały mechanizm, który się wokół niego wytworzył.

Istotne może być rozpoznanie sytuacji wyzwalających potrzebę alkoholu, sposobu przeżywania trudnych emocji, przekonań dotyczących siebie oraz relacji z innymi osobami.

Dla jednej osoby kluczowym problemem będzie brak umiejętności radzenia sobie ze stresem. Dla innej lęk, samotność albo bardzo niskie poczucie własnej wartości. U kogoś alkohol pojawia się głównie w odpowiedzi na konflikty, natomiast u innej osoby jest sposobem unikania przykrych wspomnień czy napięcia.

Oddziaływania psychologiczne stosowane w leczeniu problemów alkoholowych mogą między innymi pomagać rozwijać umiejętności potrzebne do ograniczenia lub zaprzestania picia, rozpoznawać sytuacje zwiększające ryzyko powrotu do alkoholu, budować sieć wsparcia oraz uczyć nowych sposobów radzenia sobie ze stresem.

title_not_set

A co, jeśli nie jestem pewien, czy jestem uzależniony?

Nie trzeba samodzielnie stawiać sobie diagnozy przed pierwszą wizytą.

Możesz mieć po prostu poczucie, że pijesz więcej, niż chciałbyś. Możesz zauważyć, że trudno Ci odpoczywać bez alkoholu, że coraz częściej pijesz sam albo że kilka razy próbowałeś ograniczyć picie i wracałeś do wcześniejszego schematu.

To już wystarczający powód, żeby skonsultować sytuację.

Pierwsza rozmowa nie musi oznaczać natychmiastowej deklaracji abstynencji na całe życie. Może natomiast pomóc ocenić skalę problemu, określić dalsze kroki oraz sprawdzić, jakiego rodzaju pomoc będzie najbardziej odpowiednia.

Uzależnienie często nie występuje w oderwaniu od innych problemów

Warto również spojrzeć szerzej na swoje samopoczucie. Czasami wraz z problemowym piciem pojawia się przewlekły stres, lęk, trudności w związku, poczucie osamotnienia, obniżony nastrój czy problemy ze snem.

Może być trudno określić, co było pierwsze. Czy człowiek pije dlatego, że źle się czuje, czy coraz gorzej się czuje właśnie dlatego, że pije?

Nie zawsze trzeba odpowiadać na to pytanie samodzielnie. Właśnie dlatego pomoc powinna uwzględniać całą sytuację człowieka, a nie wyłącznie liczbę wypijanych kieliszków.

Jak zacząć wychodzenie z uzależnienia od alkoholu?

Najważniejszy może być pierwszy konkretny krok. Nie deklaracja składana sobie o drugiej w nocy, że „od jutra wszystko zmieniam”, ale rzeczywiste działanie.

Może nim być rozmowa z lekarzem, specjalistą leczenia uzależnień lub psychoterapeutą, umówienie konsultacji, powiedzenie bliskiej osobie o problemie albo poszukanie profesjonalnego miejsca pomocy.

Następnie można wspólnie określić, czego konkretnie potrzebujesz. U części osób pierwszym etapem będzie bezpieczne przerwanie picia pod opieką medyczną. U innych możliwe będzie rozpoczęcie terapii ambulatoryjnej. Czasem potrzebne będzie połączenie kilku form pomocy.

Nie trzeba od razu wiedzieć, jak będzie wyglądało całe następne kilka lat. Na początku wystarczy wykonać pierwszy krok, który prowadzi w innym kierunku niż dotychczas.

Skorzystaj z psychoterapii w Katowicach w Poradni FOCUS. Spotkanie ze specjalistą może być przestrzenią do spokojnego przyjrzenia się problemowi, rozpoznania sytuacji prowadzących do picia oraz pracy nad emocjami, relacjami i sposobami radzenia sobie, które dotychczas były związane z alkoholem.

Artykuł sponsorowany

Redakcja sierramadre.pl

Jako redakcja sierramadre.pl z pasją zgłębiamy świat dzieci, rodziców, edukacji i zdrowego stylu życia. Uwielbiamy dzielić się sprawdzoną wiedzą, inspiracjami i praktycznymi poradami, by każdy temat – od diety po rozrywkę – był przystępny i zrozumiały dla wszystkich rodziców.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?